skip to main | skip to sidebar

poniedziałek, 20 sierpnia 2007

...
Autor: jeannettebellamy o 05:26

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nowszy post Starszy post Strona główna
Subskrybuj: Komentarze do posta (Atom)

jeannette bellamy

na deszczowe wieczory

  • codzienności z manhattanu
    After a Bitter Split, European Leaders Play Nice With Trump
  • raport z wrocławia
    ktoś wpadł na pomysł pomalowania jej niewidzialną ciszą
  • Coming back with power, power!
  • trochę rodzinnej prywaty - money, power, domination...
  • sth simple by versace - autumn/winter

by others

Nieważne ile nagród zbierzesz, ile łamów poświęcą twojej osobie, albo jaką przewagą wygram w wyborach, to ciągle za mało. Ciągle czujemy się maluczcy, czujemy się frajerami, bo nas do tego przyzwyczaili. Cwaniaki z koledżu, szychy, dobrze urodzeni, ludzie, o których szacunek zawsze zabiegaliśmy, pragneliśmy go. Czyż nie dlatego tak ciężko harujemy? Walczymy o każdy centymetr, wydrapując sobie drogę na szczyt w tak krępujący sposób? Jeśli pozwolimy sobie na chwilę szczerości, jeśli prawdziwie się zastanowimy, jeśli chocby na chwilę wjerzymy w to mroczne miejsce, które nazywamy duszą, czy nie z tego właśnie powodu tu jesteśmy? Obydwaj? Poszukujemy drogi do światła, do centrum zainteresowania, do miejsca na podium. Bo czujemy, jak się ono wymyka. Obaj byliśmy przeznaczeni do piachu. Te snoby jasno określiły nam miejsce, w którym skończymy. Kurz zgrzytający w zębach. Upokorzeni przez to, że tak bardzo się staraliśmy.

Frost/Nixon

Archiwum bloga

  • ►  2011 (2)
    • ►  września (1)
    • ►  sierpnia (1)
  • ►  2009 (8)
    • ►  września (2)
    • ►  sierpnia (1)
    • ►  lipca (3)
    • ►  czerwca (1)
    • ►  maja (1)
  • ►  2008 (6)
    • ►  października (4)
    • ►  września (1)
    • ►  stycznia (1)
  • ▼  2007 (23)
    • ►  listopada (4)
    • ►  października (1)
    • ▼  sierpnia (7)
      • bo przecież został nowy york, nieprawdaż?
      • bo przecież zostały nam jeszcze marzenia...
      • i znów oglądam cię z niższej perspektywy
      • ciszą w drogę mleczną
      • ...
      • Bez tytułu
      • dziś bawimy się nową rzeczywistością
    • ►  lipca (11)